MENU
z ostatniej chwili..

                      „Rozważanie o wychowaniu”

 

Budzę się rano, dzieci snem okryte, wtulone w kocyk marzeń.

Stoję nad tym obrazem i sięgam w odległe czasy moich dziecięcych snów.

Pamiętam tylko strach przebudzenia.

Moje sny nie były kolorowe, bałem się ich znaczeń.

Zaszczuty we własnym domu umykałem oczom, które czyhały na mnie jak na ofiarę swego niezadowolenia.

Tylko mama, u której szukałem schronienia dawała mi azyl, odpierała ciosy.

Już wtedy wiedziałem-nie tego będę pragnął dać swoim dzieciom.

Będą wolne od zniewolenia, wolne od niepokoju z powrotu taty,

ciągłego odoru alkoholu, słów, które bełkotem ranią,

Jakże smutny jest fakt, że dziecko pamięta tylko takie radosne chwile,

kiedy ojciec wyjechał na delegację, albo był w szpitalu, albo chory leżał w łóżku, taki bezradny, lecz trzeźwy.

Ta radość dziecka jest największą zbrodnią, jaką rodzic może popełnić, lecz większa zbrodnią jest zostawić dziecko samemu sobie,

albo ulicy i myśleć, że jakoś dorośnie, niech  inni Go wychowują.

Skoro daję jeść i ubieram to jestem usprawiedliwiony.

Szkoda, że mądrość rodziców widać dopiero w dorosłych dzieciach.

Dobrze, jeżeli widać tylko mądrość!

E.Szmeil 19.01.2008

[ kontakt z nami ]

Nasze adresy na które możecie do nas pisać,przesyłać swoje wspomnienia,opowieści o miłości i dawnych zwiazkach,propozycje co chcielibyście znależc na stronie.Będzie nam miło jak wpiszecie sie do księgi gości.A jeśli podacie swojego maila,chętnie wam odpowiemy.

swiesia@gmail.com

mishablu@outlook.com

 

[ twórca serwisu]
      | modyf: Wiesia 2008-04-3, 11:49 | 5543 odsłon ~ komentarzy 0
serwiszglossie
Sciągnij PLIK>>


 



 

REFLEKSJE O OŚWIACIE DAWNEJ I OBECNEJ ORAZ WYPOWIEDZI OSÓB

KTÓRYM NIE JEST OBCY LOS KAŻDEGO CZŁOWIEKA

 

Szkoła w okresie PRL-u nie była wolna od indoktrynacji politycznej.( Indoktrynacja - proces korzystający z propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań..Na podstawie Wikipedii)
A jednak metoda  nauczania i wychowania stosowane w dawnej szkole  miała  i dobre strony. Zapewne od razu odezwą się ci, którzy nic w przeszłości nie widzieli dobrego, a sami przecież wyrośli w dawnej Polsce. Nie każdy mógł kształcić się za granicą, nie każdy miał odpowiednie oddziaływanie w domu, większość z nas podległa ta tym samym wpływom wychowawczym, dopiero w dorosłym życiu zdobywali wiedze o tym co obecnie stanowi  istotę ich poglądów. Jak wiec kiedyś uczono dzieci, jakie metody stosowano po to aby dziecko nauczyć myśleć i samodzielnie wybierać drogę  dorosłego życia? Bardzo ważne w nauczaniu było wychowanie kształtujące postawy obywatelskie. Pomijając założenia ideologii socjalistycznej, które niestety przewijały się w prawie każdym oddziaływaniu, kształtowanie społecznego zaangażowania ,społecznej użyteczności ,gospodarności i dyscypliny, pomogły ukształtować charaktery i poglądy wielu naszych obecnych polityków. Oni przecież wyrastali w socjalistycznych szkołach. Czy postawa społecznego zaangażowania kłoci się z postawą indywidualizacji i prywatności? Czy otwarcie na swoje otoczenie ,na pomoc sąsiedzką, na współżycie w rodzinie to postawa naganna? A może  pewne elementy w wychowaniu s ponadczasowe i nie powinny  obecnie odchodzić  do lamusa?  Podczas porządkowania starych papierów wpadła mi w ręce instrukcja dotycząca  korzystania z wyprawki dla ucznia klasy I do nauki Języka  Polskiego, a ściślej czytania. Z tych materiałów korzystała moja mama ucząca w klasach łączonych gdzie praca  z dwiema klasami na raz wcale nie była łatwa .Nauka czytania prowadzona dawnymi sposobami nie wymagała stosowania ciągłych programów naprawczych jakie stosuje  obecna szkoła. Wydaje mi się ,ż e wylano tu dziecko z kąpielą .Bo obserwując życie i działalność obecnej szkoły zauważam ciągle pogarszające się metody uczenia dzieci tego co w l; życiu najważniejsze, posługiwania się językiem polskim, czytania i pisania, liczenia…Owszem są dzieci bardzo zdolne, osiągające doskonałe wyniki w nauce ale większość niestety kuleje nie rozwijając  w sobie umiejętności i zamiłowania do czytania. A przecież  bez tego Zycie człowieka będzie cechować wtórny analfabetyzm. Nie lubiąc czytać nie się gniemy po książkę, po czasopismo ambitniejsze niż kolorowe co prawda ale nic nie wnoszące w nasz rozwój tygodniki, żerujące na plotkach o gwiazdach, na propagowaniu stylu życia na który nikogo nie stać, na sensacji .Nie sięgniemy po instrukcję działania coraz bardziej skomplikowanych urządzeń domowych bo jej nie zrozumiemy. Nie poczytamy własnemu dziecku, bo jak tu czytać jak jąkamy się przy każdym dłuższym  zdaniu. A dziecko jest dobrym obserwatorem i  tak powoli staniemy się bardzo zaco0fanym społeczeństwem> Upraszczam temat? No to zaobserwujcie tą niby naukę czytania ze zrozumieniem, te testy w których dziecko ma Tylko wybrać jedną z możliwych odpowiedzi ,te coraz bardziej zmniejszające się ilości czytelników w bibliotekach. Telewizja to przede  wszystkim obraz ,nie rozwija wyobraźni, kojarzenia, podaje gotowe wzorce i w sposób bardzo ukryty ale skuteczny kształtuje nasz sposób życia.
Wracając do sposobu uczenia dzieci czytać. Otóż wówczas korzystano z elementarza Falskiego, który według mnie był jedną z najlepszych książek uczących czytać. Ale elementarz to za mało, dzieci szybko uczyły się tekstów na pamięć  i nie wiadomo było czy opanowały naukę czytania. Aby tego uniknąć stosowano inne metody. Były to ćwiczenia w cichym czytaniu.Stosując rozsypanki wyrazowe ,najprostsze dania,które trzeba by ło ułożyć z wyrazów rowijano w dzieciach umiejętność czytania,analizowania tekstu.Jeszcze są w moim posiadaniu pisane przez kalkę,krótkie teksty do cichego czytania wykonane przez moją mamę.Nie było ani ksera ani komputerów a pomocy dzieci miały mnóstwo.Wszystkie włąsnoręcznie wykonywął nauczyciel.Podczas wizyt inpektora czy metodyków częśto był rozliczany z tworzenia pomocy.
Zanim będę pisać dalej jak dawniej uczono dzieci czytać i rozwijano azamiłowanie do lektury-zamieszcże wypowieź laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 2007 w tłumaczeniu Michgała Bl;umenkranza .

Doloris Lesing laureatka nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 2007

"האינטרנט הפך אותנו לטיפשים יותר"

"רשת האינטרנט החדשה הזו פיתתה דור שלם אל תוך הריקנות שלה", כתבה בנאומה והוסיפה: "דמיינו כיצד היה העולם ללא ספרות, כמה עניים וריקים היינו", כתבה לסינג, שלא הגיעה לטקס חלוקת פרסי הנובל שהתקיים שלשום (ב') בשל מצבה הפיזי ● "אנשים לא יודעים דבר על העולם, לא קראו דבר מעולם, ומכירים רק תחום עיסוק צר, למשל מחשבים", הוסיפה

יוסי הטוני, מערכת ThePeople ,DailyMaily

/> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> v /> 

דוריס לסינג, כלת פרס נובל לספרות

"אנשים צעירים במדינות עשירות איבדו את העניין בספרים ובספרות ומעדיפים את הטלוויזיה והאינטרנט. רשת האינטרנט החדשה הזו פיתתה דור שלם אל תוך הריקנות שלה", כך על פי נאומה של כלת פרס נובל לספרות, דוריס לסינג, אשר לא הגיעה לטקס חלוקת פרסי הנובל שהתקיים שלשום (ב') בשטוקהולם, בירת שבדיה, בשל מצבה הפיזי, ודבריה הוקראו על ידי המו"ל הבריטי שלה, ניקולס פירסון. את הטקס הנחו אמה תומפסון וקווין ספייסי, שהחליף ברגע האחרון את טומי לי ג'ונס שפרש מהאירוע מסיבות אישיות. "יש לנו בבית אוצר - הספרות", כתבה לסינג, "כל העושר הספרותי הזה קיים כדי שנחשוף ונגלה אותו ללא הרף. אנו בעלי מזל שביכולתנו לגלות את העושר הזה. דמיינו כיצד היה העולם אילולא הוא לא היה קיים, כמה עניים וריקים היינו. אנשים לא יודעים דבר על העולם, לא קראו דבר מעולם, ומכירים רק תחום עיסוק צר, למשל מחשבים".

לסניג כתבה בנאומה, כי "כדי לכתוב וליצור ספרות, יש להיות בקשר עם ספרים ועם המסורת. איש לא בדק מה תהיינה ההשפעות של הטכנולוגיה החדשה. אני מצטערת בעבור תרבות מתפוררת, שבה שכיח לפגוש גברים צעירים ונשים צעירות שזכו במשך שנים לחינוך, אבל אינם יודעים דבר על העולם, אינם קוראים דבר ומכירים רק תחום התמחות כזה או אחר".

לסינג הביעה פליאה על כך שצעירים בעולם מעדיפים את הטלוויזיה והאינטרנט. את הרשת היא הגדירה כ"מהפיכה", וציינה כי את השפעותיה על העולם עדיין אי אפשר לתפוס עד תום. "איך אנחנו או דעתנו ישתנו עם האינטרנט החדש הזה, שפיתה דור שלם אל תוך הריקנות ואוויליות שלו", הוסיפה.

בנאום הקבילה לסינג בין התשוקה לידע במדינות עניות אל מול חוסר ההתעניינות ההולך וגדל של רכישת ידע אותו מפגינים צעירים במדינות עשירות. לסינג גדלה באפריקה וציינה בנאומה את בתי הספר העניים בזימבבווה, בהם משתוקקים התלמידים לספרים, בעוד תלמידי בתי ספר יוקרתיים בלונדון קוראים רק מעט מאוד. לדבריה, "התשוקה לספרים היא תופעה מדהימה. אפשר לראות אותה בכל מקום - מקניה ועד לכף התקווה הטובה".

למרות זאת, סיימה לסינג את נאומה בנימה אופטימית: "אמנות הסיפור טבועה עמוק בתוך כל אחד מאתנו. אמנות הסיפור תמשיך להתקיים כיוון שהיא פרי הדמיון שלנו שמעצב אותנו, שומר עלינו ויוצר אותנו לטוב ולרע. היא יוצרת החלומות, בונה מיתוסים, ומסמנת כמו עוף החול את מה שאנחנו במיטבנו"...

„Internet obrócił nas w jeszcze bardziej głupich” słowa wypowiedziane przez  laureatkę nagrody  Nobla Doloris  Lesing w dziedzinie literatury 2007 roku w swoim pisemnym przemówieniu  odczytanym podczas ceremonii wręczania nagrody.

Nowa sieć  internetowa   skłania całe pokolenie młodzieży do zajmowania się  mało twórczymi elementami  sieci , co jest powodem małego  zainteresowania lekturą. Młodzi ludzie w bogatych państwach stracili chęć czytania i wolą zajmować się telewizją i Internetem  niż czytać- stwierdziła dalej Doloris  Lesing w swoim pisanym przemówieniu.  Jej wydawca  Nikolas  Pirson przeczytał  to przemówienie, ponieważ sama jego autorka przybyć na uroczystość nie mogla z powodu złego stanu zdrowia.W domu mamy cały skarb literatury-pisała Lesing. Ten skarb istnieje  po to aby odkrywać nowy świat w mgnieniu oka.Jesteśmy szczęśliwi mogąc odkrywać te skarby. Wyobraźcie sobie jaki byłby s wiat gdyby te skarby nie istniały.Jak ubodzy bylibyśmy bez niego.Ludzie nie wiedzą  nic o świecie jeśli nie czytają,tak samo wspólczesna młodzież mająca bardzo wąski zasięg wiedzy  zamknietej w ścianach komputera.Lesing  stwierdziłą dalej:aby tworzyć literaturę  trzeba byc związanym z książkami, oraz z tradycją

Nikt   z ludzi nie wiedział jakie będą wyniki  wpływu nowych technologii .Bardzo przykro,że przeszłość  kulturalna ulega rozsypce. Często spotykamy m łode kobiety i młodych mężczyzn ,którzy dostali  odpowiednie wychowanie ale nic nie wiedzą o swiecie bo nie czytaja.Ich znajomość  rzeczywistości to zawęzone  znacznie przedziały wiedzy .Tylko przez czytanie książek można rozszerzać  horyzonty myślowe.A młodzież woli telewizję i Internet od czytania książek,wszechstronnej literatury

Zaczerpnięte z dziennika ThePeople ,DailyMaily  12 grudzień 2007  w języku hebrajskim.Tłumaczył Michał Blumenkranz

Cd.Oczywiście nie chwalę li tylko socjalistycznej szkoły,była bowiem zbyt mocno zwiażana z ustrojem i jego formami oraz propagowaniem socjalistycznych treści.Jednak w niej włąśnie udawało się rozbudzić chęć czytania ksiażek bez czego naprawdę wykształcony człowiek,nie wukształciuch obejsć się nie możę Założenia dzisiejszej szkoły,stawianie  na rowijanie umiejętności samodzielnego poszukiwania wiedzy,odejsćie powszechne od podawania suchego wiedzy encyklopedycznej ma sens.Ale zbyt mało kładzie się nacisku na wyrabianie w dzieciach zamiłowania do lektury>Żadna multimedialna literatura ,eksiązki,filmy,nie zastąpi osobistego kontaktu z ksiażką papierową,nie rowinie wyobraźni w taki sposób w jaki rozwijały  w nas ksiązki czytane nie raz a po kikanaście razy.

Ocenianie dawniej i dziś\

----------------------------------

 

Dziecko kiedyś cieszyło się z piątki,czwórki itd,teraz co to za satysfakcja dla dziecka jakaś narysowana buźka,opis tego co zrobiło.Nie mówiąć już o syzyfowej pracy nauczyciela i niezrozumieniu rodzica.Pewna Pani Profesor,dziś nie popularna ale majaca osiągnięcia na polu oświaty ,w końcu pośrednio ona wychowywała naszych dzisiejszych polityków,tak twierdziła:

"Nasza praca z dziećmi chłopskimi,nasza praca ze  srodowiskiem nie tonie w gorączkowym tempie życia,jak to częśto ma miejsce  w wielkomiejskich dzielnicach,ale rodzi przyjaźn,rodzi serdeczną pamięć,która żyje dłuzej niż my"

Podpisuję się obiema rękami pod tymi słowami.Bowiem dzieci,ktore zaznaja miłośći danej mu przez nauczyciela,do końca swoich dni go wspominają,jako kogoś kto ukstzałtował ich los,ich życie,ich szczęście.

Szkoła dawnych lat,nie nazywam jej socjalistyczną aby odzielić to co było złe od tego co było dobre,w swoim wychowaniu stawiała na kształtowanie uczuć dziecka wobec rodziny,matki i ojca,wobec rówieśników."Dzieci kochają rodziców,jest to faktem bezspornym.Naszym zadaniem jest pogłebić to uczucie tak,by starczyło na długie lata życia"to znowu cytat z ksiazki wspomnianej Pani Profesor.Celowo nie podaję tu nazwiska bowiem dziś nie brak uprzedzeń ,wystarczy tylko iskra ,a już lustrujemy człowieka nie zastanawiając sie nad jego zaletami i tym co do tej pory szlachetnego zrobił.Wyciuągamy najgorsze brudy i błedy młodości.

W takiej ze szkole uczył sie moralny autorytet naszych czasów Jan Paweł II.Taka szkoła wydała wielu wielkich i waznych dziś ludzi.Dostrzężmy wiec co w niej było dobrego,wprowadźmy to do nauczania dzieci i młodziezy ,a może z naszych uczniów wyrosną tez wybitne jednostki.

I nikt mi nie powie,że wszycy uczniowie tylko się buntowali walczyli z systemem,budowali śiatopoglą religijny.Oni po prostu uczyli się podstawowych rzeczy.Mniej było bandytyzmu,mniej było lekceważenia drugiego człowieka.

Bo szacunek do innych kształtuje sie w dzieciństwie i wczesnej młodosći.Dzisiejsze dzieci są zdolniejsze,bardziej uzdolnione technicznie,częśto tez pod względem intelektualnym bgiją na głowę swoich rowieśników z dawnych lat.Ale czy umieją kochać?czy umieją szanować,a nieraz bym sie spytała,czy umieją czytać?ku czemu zmierzamy jako społeczeństwo?Czy dorosłe życie nie okażę się zbyt skomplikowane dla naszych obecnie jescze nie dorosłych dzieci?Bez znajomosci historii nie ma narodu,bez znajomosci przeszłosći nie ma jutra.Dlaczego odrzucać całkowicie to co wydaje sie być asłuszne?

Czy warto?

...po kilkunastu dniach dyskusji z znajomymi i moich dalszych przemysleniach...

Jak jednak wazne jest czytanie,zamiłowanie do ksiażek można udowodnić takim to stwierdzeniem.Technik nie nauczy się wiedzy technicznej bez czytania,bez obliczania bez eksperymentów,tylko z telewizji czy komuptera.A wieć i technikowi ,inżynierowi jest  ważna umiejetnosć czytania...A tej nabiera sie w szkole,w szkole ktora nacisk kładzie włąśnie na tą umiejetność.Owszem ,dzis uczy sie czytania ze zrozumieniem,smieszy mnie to nieco,bo co,dawniej to uczyło się czytania bez zrozumienia?Więc skad tylu wykształconych ludzi w średmnim i starszym wieku?A jednak wielu opuszczajać szkołe nie tylko nie lubi czytać ale ich technika czytania jest bardzo słaba.Powiedziałabym nawet,że zaczyna dominować wtórny analfabetyzm.Zasadą wspólczesnego nauczania jest zasada nie podawania wiedzy,a nauki jej poszukiwania...I znowu tu poszło wszystko za daleko.Pewien dobry nauczyciel,emeryt stwierdził:"Aby dziecko chciało i umiało poszukiwać wiedzy,powinno się go wyposażyć w pewną wiedzę,nazywaną dzis wiedzą encyklopedyczną i traktujać ją jako zło".No tak,ja zgadzam sjię z tym poglądem,bo aby szukać trzeba wiedzieć coś niecoś,nie wystarczy wiedzieć,że istnieją encyklopedie,internet z ogromem wiedzy,słowniki,leksykony,archiwa czasopism itd.Bo może być tak,że znajdujać wiadomosci na określony temat nie bęziemy wiedzieli o czym tam pisze!

Odezwał się w naszej księdze gośći prawdopodobnie mój dawny uczeń,ktory,jakże to miło,pisze,że zaszczepiłam mu umiłowanie książek  Verna .Jest to bardzo miłe,ale i  dowodzi zarazem,że ksiażki tak na prawdę nic nie zastąpi>Jak pisałam,czytanie rozija wyobraźnię,a ta jest potrzebna i konieczna do wszystkiego cokolwiek robimy w życiu.Bo zanim coś zrealizujemuy,przeważnie napierw o tym marzymy,planujemy,wyobrażamy.Jęśli zycie daje nam w kość,możemy uciekać się do marzeń.A do tego potrzebna bujna wyobraźnia.

W dawnej szkole tez uczono jak korzystać z róznorodnych pomocy w zdobywaniu wiedzy.Pamiętam,że pierwszy magnetofon Tonetkę,szpulowy,widziałam u mojej mamy w klasie,gdzie stała też szafa pełna książęk a że lubiłam nadzwyczaj czytać ,cżęsto po kryjomu z niej korzystałam.Był tez aparat do wyswietlania filmów,pierwszy telewizor we wsi i wiele  wiele innych pomocy.Do dziś gdzieś są na strychu zbiory pocztówek z róznych miast Polski,Świerszczyki,Płomyczki i Płomyki,Światy Młodych -częściowo moje,częśćiowo ze zbirów mojej Mamy ktora była doskonałą nauczycielką.Żyjkać uii ucząć na wsi,w klasach łączonych -kto tak nie uczył nie wie jaka to syzyfowa praca,-przybliząłą świat wiejskim dzieciom.Z mamy rąk jak to sie mówi nikt nie wyszszedł bez umiejetnosci czytania.Koryzystała ze słowników,encyklopedii

_________________________________________________________________________

,

Elementarz Falskiego,ksiażka wszechczasów.Na niej uczyłam się czytać i wierzcie mi,polubiłam czytanie.Niestety nie można tego powiedzieć o dzisiejszych dzieciach,chociaż biblioteka jest w każdej szkole.Jak  skonstruowany był elementarz?Powiem,mądrze.Rysunki dziecięce,malowane ,odwoływały się do dziecięcej wyobraźni,powalały samemu naśladować malowany świat.Litery początkowo drukowane,dopiero od połowy elementarza pisane.Gdyby to ode mnie zależało,dzieci i dziś uczyłyby się z elementarza.Bo on był ponadczasowy.Teksty proste,też dziecięce.Wprowadziłabym tez liczydła do nauczania liczenia.Miały one ogromne dydaktyczne znaczenie,pozwalały jakoś tak uplastycznić  liczby,uczyły liczyć..Gdzie do nich dzisiejszym kalkulatorom czy komputerom.Potem dopiero dziecko poznawało by kalkulator.Nie jestem przeciwna nowoczesności ,sama z niej ku radości i korzyści własnej korzystam,ale do nowoczesności trzeba dojrzeć,nie można skracać dzieciństwa,dzieciecego   świata wyobrażeń,marzeń,fantazji. A przedwe wszystkim trzeba nauczyć czytać pisać liczyć(rachować)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Jest taka strona a raczej portal dla profesjonalistów szeroko rozumianych>Nazywa się PROFEO logo

Zapisałam się tam,uczestniczę w róznych dyskusjach.Sama tez zadałam pytanie:Czy szkoła może być apolityczna?Po pewnym czasie milczenia,rozwinęła się dyskusja.Pisze Beata Truszkowska-Dyrektorka szkoły społecznej,osoba zaangażowana i na tyle młoda,że może być przykładem wspólczesnego nauczyciela bardzo zangazowanego w nauczanie!Jej słowa pomogły mi zrozumieć,że wspólczesna szkoła przede wszystkim zależy od nauczycieli w niej pracujacych,żę są pasjonaci swojego zawodu.Pisze Jacek Wąsowski,dawny nauczyciel,który obiecał przysłać wspomnienia ze swojej nauczycielskiej pracy,napisała młoda osoba ,ktora niedawno skończyła szkołę więc jej wrażenia są bardzo świeże.Pisała m. innymi o systemie lektur.Zajrzyjcie tam,napiszcie swoje spostrzeżenia dotyczące rzeczywistosci w jakiej żyjemy.Przestałam tylko narzekać ,bop zrozumiałam,żę tęśknięza czasami gdy szkołą była mi bardzo bliska,gdy mogłam całe swoje serce dodawać dzieciom..po prostu wspominam.........

 




do góry | utworzył: | modyf: Wiesia 2008-04-3, 11:49 | 5543 odsłon
Histroria oświaty z czasów PRLu,jej złe i dobre strony.Nauczanie w klasach łaczonych,ćwiczenia w czytaniu.