MENU
z ostatniej chwili..
[ kontakt z nami ]

Nasze adresy na które możecie do nas pisać,przesyłać swoje wspomnienia,opowieści o miłości i dawnych zwiazkach,propozycje co chcielibyście znależc na stronie.Będzie nam miło jak wpiszecie sie do księgi gości.A jeśli podacie swojego maila,chętnie wam odpowiemy.

swiesia@gmail.com

mishablu@outlook.com

 

[ twórca serwisu]
Jak mniej cierpieć
      | modyf: Wiesia 2012-06-24, 15:12 | 3734 odsłon ~ komentarzy 0
serwiszglossie

 Nikt nie zna nas lepiej,niż my sami,nikt nam nie może pomóc jeśli nie damy zezwolenie na ingerencję w nasze serca umysły,uczucia...A depresja charakteryzuje się tym,że uciekamy w głąb siebie ,nie dopuszczając nikogo do naszych bardzo,bardzo bolesnych uczuć. Świat wydaje się nam czarny,mimo ,że świeci słońce,noc nie przynosi ukojenia bo zamiast spać, myślimy, myślimy a myśli same kotłują się w naszej głowie bez ładu i porządku..Każdy najmniejszy problem wydaje się nam nie do przezwyciężenia...Znacie to?Bo ja znam...Nie jest to choroba psychiczna,zdajemy sobie bowiem sprawę z tego  co się z nami dzieje i świadomie,ach jak bardzo świadomie cierpimy.Ból fizyczny jest niczym w porównaniu z bólem związanym z depresja..chyba tylko ból nowotworowy jest silniejszy...Ale wtedy może pomagać morfina..A nam nie pomaga nic.Nie chcemy przecież przespać całego życia..Jak więc pomóc samemu sobie,jak pokonać ból choroby,która dotyka ludzi najbardziej wrażliwych,odpowiedzialnych,bardzo inteligentnych,delikatnych..Napisano wiele książek o depresji,zamieszczono w nich wiele rad..Ale każdy choruje inaczej,każdy potrzebuje więc innej terapii...Zanim przejdę do sposobów  jakie sama stosowałam wychodząc z stanu depresyjnego,proszę Was drodzy czytelnicy mojej strony o opowieści  w jaki sposób sami sobie pomogliście i co robicie aby ten stan nie powrócił..Nie proszę o rady,bo w takim wypadku poradzic komuś jest prawie niemożliwe,każdy sam musi znaleźć drogę do własnego serca. Proszę o opowieści o sobie o swoich cierpieniach.A może one powiedzą tym co stracili nadzieje,że nie są sami,że wokół jest wielu tak samo cierpiących i że można z tego wyjść.Może dadzą nadzieje,że znowu świat okaże się inny ,że zobaczymy słońce nie przez mgle ale ostro...Mól on,ona to mogę i ja..Mimo tego że z łóżka wstać nie można ,ze każdy wysiłek wydaje się nie do przezwycięzenia,że wszystko boli nie tylko psychicznie ale i fizycznie...

PISZCIE NA MOJEGO MAILA A JA ZAMIESZCZĘ WASZE LISTY ,A STANĄ SIĘ ONE WSPARCIEM DLA TYCH,CO CIERPIĄ , BĘDĄ RĘKĄ POMOCNĄ

wieslawasienkiewicz@hotmail.com 

 

 

 

 

 




do góry | utworzył: Wiesia | modyf: Wiesia 2012-06-24, 15:12 | 3734 odsłon