MENU
z ostatniej chwili..
[ kontakt z nami ]

Nasze adresy na które możecie do nas pisać,przesyłać swoje wspomnienia,opowieści o miłości i dawnych zwiazkach,propozycje co chcielibyście znależc na stronie.Będzie nam miło jak wpiszecie sie do księgi gości.A jeśli podacie swojego maila,chętnie wam odpowiemy.

swiesia@gmail.com

mishablu@outlook.com

 

[ twórca serwisu]
Sztuka wybaczania i wyciszania konfliktów
      | modyf: Wiesia 2008-03-23, 14:43 | 5855 odsłon ~ komentarzy 0
serwiszglossie

Wiem, że trzeba wybaczać, że nie wolno w nieskończoność chować urazy.Ale co robić, jeśli ten, kto nas zranił pozostawił tak głębokie rany w sercu, że pozostawiły blizny? A blizny nieraz potrafią boleć szczególnie w czasie niesprzyjającej pogody..I wtedy przypominamy sobie to wszystko, czego doświadczyliśmy od naszych wrogów  i nie daj Boże przyjaciół. A jak postępować, kiedy osoba nas krzywdząca ciągle przebywa w naszym otoczeniu musimy obcować z nią, na co dzień, a ona ciągle zachowuje sie tak samo i wcale nie widać, aby rozumiała jak nas skrzywdziła? Przecież nie jesteśmy idealni i nie umiemy mówić, że deszcz pada jak ktoś na nas pluje.    A z drugiej strony przebaczenie powoli nam samym poczuć się szlachetnie i pomyśleć- jestem lepsza od ciebie, bo ja ci zapomniałam, co mi złego uczyniłeś. Tak samo jak kogoś mocno kochamy, wtedy szybko udaje sie zapomnieć, wybaczyć..Najbardziej bolą i tkwią w pamięci rany zadane w dzieciństwie. W tej dziedzinie na zawsze pozostajemy dzieckiem. To wraca do nas jak bumerang, nie zawsze pamięć chce to wyprzeć z siebie, wystarczy podobna sytuacja w naszym dorosłym życiu i dzieciństwo wraca. Psychologia uczy, że zapomnieć o ranach z dzieciństwa można wówczas, gdy się o nich powie, wyrzuci z siebie, wtedy można zapomnieć. Jak stare śmiecie z szuflady głęboko tkwiące w kąciku, a których nie dostrzegaliśmy porządkując niedokładnie? Ja jednak znam ludzi, ba sama część taka jestem, którzy, mimo że mówią o tym, co ich spotkało, zapomnieć nie potrafią. Zbyt silnie, bowiem byli zranieni. I wtedy chyba trzeba właśnie dokonać aktu wybaczenia, właśnie aktu nie takiego zwykłego -przebaczam ci. To nie wystarczy. Trzeba włożyć w to całe serce, trzeba prosić Boga o pomoc." Panie Bożę pomóż mi wybaczyć tej a tej osobie, bo chociaż bardzo mnie skrzywdził, jest moim bliźnim. A ty wszak kazałeś  szukać ciebie w drugim człowieku, w tym też, który zadał mi takie rany. I zrobić to, odnaleźć w swoim krzywdzicielu coś dobrego, coś, co pozwoli nam zobaczyć w nim tez dziecko Boże. Zobaczyć, że też może cierpieć. A może właśnie przypomniał sobie, jakie rany zadawał innym, może poczucie winy go przerasta? My możemy okazać się szlachetni, możemy być lepsi od niego. Takie są moje refleksje na temat wybaczania....A wasze?

Wiesia

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

 

 ZDROWA       ŻYCZLIWOŚĆ
 
 
Ja ci wszystko wybaczę
Wielkoduszność potrafi leczyć nie tylko duszę, ale i ciało - twierdzą psychoterapeuci.
chorób psychicznych i innych scho¬rzeń. I odwrotnie, przebaczając innym możemy poprawić własne zdrowie. Wy gląda na to, że przebaczenie, podobnie jak prawidłowe odżywianie i wysiłek fizyczny, to postawa, której pacjent mo że się nauczyć. Wyćwiczyć ją i stosować zawsze wtedy, gdy zajdzie potrzeba, ab> uchronić się przed chorobami i zacho wać dobre zdrowie.
- Kto by pomyślał, że idea tak nieroze rwalnie związana z religią może stać sk tematem świeckich kursów - mówi psy cholog Fred Luskin kierujący Progra mem Przebaczania na Uniwersytecie Stanforda, prowadzący grupowe szko lenia z wybaczania.
Everett Worthington, profesor psy chologii z Uniwersytetu Yirginia Com monwealth, badający związek miedz) przebaczeniem a stanem zdrowia, prze analizował umiejętność przebaczanie wielu osób i obserwował ich zmiany fi zjologiczne.
SZOK, GNIEW, ROZPACZ
Jego zdaniem przebaczanie niewątpli wie przynosi korzyści jako sposób na złagodzenie stresu, rozładowanie gnie wu i żalu. Nie jest jednak jasne, cz> wzbudzanie w sobie pozytywnych uczuć wobec krzywdziciela - posta wa, która obejmuje wiele badań po święconych przebaczeniu - popraw nasze zdrowie. - Znacznie łatwiej wy kazać zmniejszenie niekorzyst nych skutków, niż udowodnić korzystne działanie.
Umiejętność przebacza nią samego profesora Wór thingtona została poddane próbie w 1996 roku, kiedj jego matka, osoba w starszyrr wieku, została zamordowane w swoim mieszkaniu. Podej rżany został aresztowany i, jął twierdziła policja, początkowe przyznał się do zbrodni, ak wkrótce został zwolnio ny z powodu błędóv popełnionych   pod czas śledztwa. Pro fesor Worthingtor twierdzi, że przeży wszystkie uczucia - szok |    gniew, rozpacz - i w końcu w niecały miesiąc po śmierci matki by gotów przebaczyć sprawcy.
stopniu poprawić jakość życia, nawet w przypadku osób ciężko chorych.
Jeśli pacjent chory na AIDS przebaczy osobie, którą podejrzewa o zakażenie go wirusem, zwykle dużo bardziej dba o siebie i znacznie mniejsze jest prawdopodobieństwo, że będzie uprawiał seks bez zabezpieczenia. Stwierdzono też, że ludzie, którym łatwiej przy¬chodzi wybaczanie, mają na ogół niższe ciśnienie krwi, rzadziej zdradzają objawy depresji, a kiedy osiągną wiek średni, są w znacznie lepszej formie fizycznej i psychicznej niż ci, którym przebacza¬nie przychodzi z trudem.
Brak przebaczenia może z czasem zwiększyć ryzyko wystąpienia  dolegliwości    serca,
Cos Angeles (Hmcs
Robert D. Enright, psycholog z Uniwersytetu   Wisconsin, guru nowej nauki o przebaczaniu,  określa  życzliwość wobec sprawcy krzywdy jako „gest do¬brej woli". To kulminacja procesu, któ¬ry, jego zdaniem, „trzeba przeprowadzić do samego końca".
Po co w ogóle mielibyśmy to robić? Dla spokoju naszej duszy? Czy po to, aby w rodzinie lub w firmie panowała zgoda? A może chcemy sprawić, aby świat był trochę lepszy?
Coraz więcej naukowców uważa, że znalazło odpowiedź na te pytania. Ich zdaniem wybaczanie - uważane przez prawie   wszyst¬kie religie świa¬ta za zbawienne dla duszy - może być lekarstwem również dla ciała. Ba¬dacze i głosiciele idei przebaczenia zgromadzili imponującą liczbę danych świadczących o korzystnym wpływie wy-baczania na zdrowie człowieka.
MYŚLEĆ SERCEM
Wykazali, że „terapia prze-baczenia" - często sprowa¬dzająca się do kilku krót¬kich sesji, podczas których osoba skrzywdzona ma wzbu¬dzić w sobie pozytywne uczu¬cia wobec winowajcy - może po prawić funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego, złagodzić przewlekłe bóle, przynieść ulgę w depresji i w znaczącym
- Kiedy powracam myślą do przeszłości, dochodzę do wnio-sku, że to wielka laska od Boga, że spędziłem wcześniej osiem lat, badając proces przeba¬czania, zanim musiałem go doświadczyć.  Wiele  z tych problemów prze-analizowałem dokład¬nie, zanim musiałem sam się -z nimi zmierzyć.
Szczegółowe analizy procesu przeba¬czenia zawdzięczamy   przede wszystkim dwóm   organizacjom od daw¬na prowadzącym ba¬dania nad związkami wiary, religii i nauki. Są to Fundacja Fet-zera, mająca siedzibę w Michigan, i Funda-cja Johna Templetona z Pensylwanii. To one właściwie stworzyły tę dziedzinę nauki, wy¬kładając w 1997 roku dwa miliony dolarów na badania nad prze¬baczaniem.   Czołowi znawcy   tematu,   ta¬cy jak profesor Wor-thington, to głównie psycholodzy zajmują¬cy się pracą kliniczną i naukową, a ich zaangażowanie   w sprawę przebaczenia wynika najczęściej  z przeko¬nań religijnych.
Te początkowe badania są przyczyną wielu sporów zarów¬no wśród naukow-ców, jak i terapeutów pracujących z ludźmi chorymi. Skoro przebaczanie jest jedną z największych cnót
- jak przedstawiają je chrześcijaństwo, judaizm, islam i buddyzm
- to powinniśmy dą¬żyć do tej postawy niezależnie od własnej   korzyści.   Jeśli ma ono być drogą do poprawy zdro¬wia,    sposobem na unikanie lub leczenie chorób, to   powinniśmy przestać trakto¬wać je jako cno¬tę, badać całko¬wicie obiektywnie i oceniać   jedynie po   tym,   w jakim stopniu   wpływa na zdrowie pa¬cjenta.
Zdaniem wielu naukow"-ców, choć wpływ przebaczania na zdro¬wie fizyczne i psy¬chiczne jest obiecu¬jącym tematem do dalszych badań, to jednak nie należy go zalecać jako sposobu leczenia chorób lub zachowania zdrowia. Wielu badaczy uważa wręcz tę nową naukę o wybaczaniu za nie-bezpieczną - obawia¬ją się bowiem, że tera¬peuci mogą wywierać presję na pacjentów, aby wybaczyli krzyw-dy» gdy jeszcze nie są na to gotowi.
- Naszą kulturę ukształtowała mental-ność chrześcijańska i stąd bierze się na-cisk, jaki kładziemy na przebaczanie - mó¬wi Jeanne Safer, psy-choterapeutka z No-wego Jorku, autor¬ka książki „Must We Forgive?" (Czy trze-ba wybaczać?). - Nie występuję przeciwko przebaczaniu, jestem tylko przeciwna zmu^ sianiu ludzi do tego, aby wybaczyli. Jestem też przeciw „przebacze¬niu w wersji lig h t",  bo ono nie pozwala  nam    doświadczyć V  w pełni naszych uczuć,zmierzyć się z tym, co nas spotkało.
W przypadku ofiar ka¬zirodztwa - które często mają ogromne poczucie winy lub się obawiają, że przebaczenie może oznaczać pojedna¬nie ze sprawcą - presja, aby przebaczyć, jest źródłem ogromnego stresu i staje się nie do zniesienia - twierdzi Linda Davis, dyrektor organizacji Survivors of Incest Anonymous (Anonimowe Ofiary Kazirodztwa). - Zawsze powtarzam du-chownym: Nie używajcie tego słowa. Naj-ważniejsze jest pogodzenie się z rzeczywi-stością. Przebaczenie to premia. Wcale nie musimy dojść do tego etapu.
INNYM l SOBIE
Analizy naukowe często wywracają do góry nogami przekonania religijne i sprawa darowania komuś win nie jest tu wyjątkiem. O ile znaczna część wczes¬nych badań w tej dziedzinie dotyczyła przede wszystkim przebaczania innym, o tyle dziś psycholodzy kliniczni dowo¬dzą, że znacznie większe znaczenie dla zdrowia i dobrego samopoczucia ma przebaczenie samemu sobie.
- Wykazano już, że wybuchy złości wobec innych wyraźnie zwiększają ry¬zyko wystąpienia ary t mii serca, zawału i podwyższonego ciśnienia krwi - mó¬wi doktor Douglas Russell, kardiolog z urzędu ds. weteranów. W opracowa¬niu z 2003 roku stwierdził, że stan na¬czyń wieńcowych u pacjentów po ataku serca poprawiał się wyraźnie po dzie-sięciogodzinnym kursie przebaczania. Kiedy jednak gniew skierowany jest do
wewnątrz,   wo¬bec samego siebie, wpływ   braku   przeba-czenia na zdrowie fizycz¬ne i psychiczne może być de¬strukcyjny.
Psycholog Loren Toussaint w swo¬jej pracy dokładnie analizował proces przebaczania i był zdumiony, kiedy się okazało, że osoby, które mają żal do samych siebie, cierpią znacznie bar-dziej. - Przebaczenie samemu sobie ma znacznie silniejsze działanie - twierdzi Toussaint. - Daje naprawdę niesamowi¬te efekty.
Loren Toussaint wykazał, że wśród mężczyzn, którzy nie potrafią przeba¬czyć samym sobie, ryzyko wystąpienia depresji jest siedmiokrotnie większe niż u tych, którzy są dla siebie bardziej wy¬rozumiali. Kobiety potrafiące sobie wy¬baczać trzykrotnie rzadziej wykazują objawy depresji niż ich bardziej skłon¬ne do samooskarżania siostry. Badacz stwierdził również, że osoby, które po¬trafią sobie wybaczyć, cieszą się ogólnie lepszym zdrowiem.
Toussaint często obserwował to zjawisko - i związane z nim efekty zdrowotne - u weteranów wo¬jennych, którzy po powro¬cie do domu nie potrafili przebaczyć sobie tego, co       \ zrobili lub czego nie zro¬bili na froncie. Inni badacze analizowali żal do samego siebie i przebaczenie u pacjentów cho¬rych na raka, zakażonych wiru¬sem HIV oraz u ofiar kazirodz¬twa i molestowania, które często obwiniają same siebie o to, co je spotkało.
- Ludzki umysł często sta¬je się narzędziem tortur. Jeśli wyrządziliśmy komuś krzyw¬dę i teraz tego żałujemy, to ciągle do nas wraca - twier¬dzi Toussaint. - Nie da się przed tym uciec. Takie od-bo w rzeczywistości obwiniają same sie-bie za całe zło, które ich spotkało. Inni przebaczają zbyt szybko, ponieważ nie chcą przyznać się do uczucia gniewu i wstydu, a czasami po prostu są prze¬konani, że zasłużyli na to, w jaki sposób ich potraktowano.
Jeanne Safer nazywa to „fałszywym przebaczaniem". Jej zdaniem sprawia ono, że ofiara nadal obwinia samą sie¬bie. W tym tkwi niebezpieczeństwo przedstawiania przebaczania jako pa¬naceum na wszystkie problemy.
Lydia Temoshok, zajmująca się psy-chologią kliniczną i społeczną w Insty-tucie Wirusologii Uniwersytetu Ma-ryland, obserwowała wiele osób cier¬piących na przewlekłe poczucie winy, chętnie przebaczających tym wszyst¬kim, którzy je skrzywdzili. W pracy poświęconej pacjentom zakażonym wirusem HIV Temoshok nazwała ich typem C. To nie agresywne typy A są najbardziej narażone na choroby serca ani też spokojne, rozsądne typy B, któ¬re próbują jakoś odnaleźć się w sytuacji.
 
Ryzyko chorób dotyczy przede wszyst-kim tych, którzy negują problem, tłumią swoje uczucia i znacznie dłużej są nara-żeni na stres.
Jak twierdzi Lydia Temoshok, ta¬ki pacjent w jej gabinecie wypowia¬da słowa przebaczenia, ale jego układ nerwowy mówi coś zupełnie innego. Być może taka osoba z całego serca wierzy, że jest gotowa przebaczyć, ale to nieprawda. Ona wypiera negatywne uczucia.
 
UWOLNIĆ SIĘ OD GNIEWU
Jeffrey R. z Maryland, który w dzieciństwie był molestowany seksualnie przez ojca, podobnie jak trójka rodzeństwa, przyznaje, że jego rodzina zapłaciła" straszliwą cenę za poczucie winy i wy¬pieranie tych przeżyć. Jego dwaj starsi bracia - z których żaden nie chciał roz¬mawiać o postępowaniu ojca - mieli w sumie siedem zawałów, zanim ukoń¬czyli 60 lat. Jeden z nich jest uzależnio¬ny od narkotyków, drugi mieszka sam, źle się odżywia, prowadzi niezdrowy
 
tryb życia. Jeffrey, należący do stowa-rzyszenia Survivors After Incest (Ofiary Kazirodztwa), opowiada: Mając za so¬bą takie doświadczenia, człowiek uczy się udawać, że wszystko jest w porządku. Po prostu ignoruje fakty. Tymczasem poczu¬cie winy, wstydu i gniewu po prostu zżera¬ją cię od środka.
Po dziewięciu próbach samobój-czych i kilkudziesięciu latach życia ze spaczoną psychiką, nie potrafiąc niko¬mu zaufać, Jeffrey nie jest jeszcze go¬towy, aby przebaczyć ojcu, który go skrzywdził, matce, która patrzyła na to przez palce, ani ciotkom i wujom, którzy nie chcieli z nim o tym rozmawiać, gdy cała sprawa wyszła na jaw. Jego siostra, która w wieku pięciu lat została zgwałco¬na przez ojca, przebaczyła mu i powie¬działa bratu, że ich ojca osądzi Bóg. Jef¬frey twierdzi, że jemu samemu udało się uwolnić od gniewu i rozgoryczenia i to uratowało mu życie. Ale przebaczyć, tak jak to zrobiła jego siostra? - Nie, jeszcze nie jestem na to gotowy - mówi.

 

 

  KROK PO KROKU
Zamknij oczy i pomyśl o kimś, kto wyrządził ci krzywdę. Krzywda może być poważna lub drobna, ale dotkliwa. Może to być jeden cios w samo serce lub tysiące małych ukłuć. Winowajcą może być osoba obca, na przykład facet, który spowo¬dował wypadek, lub bandyci, którzy zgwałcili twoje dziecko. Bardziej prawdopodobne jednak, że będzie to ktoś bliski, do kogo miałeś zaufanie. Siostra, która popełniła samobójstwo, rodzice, którzy cię zaatakowali, współmałżonek, który popadł w nałóg, niewierny kochanek lub kochanka. Może będzie to szef-tyran, wspólnik-idiota lub oszust, który cię uwiódł. A może nawet ty sam. Pozwól, aby cały ból, gniew i żal, które czujesz do winowajcy, znalazły ujście. Wykrzycz te uczucia, poczuj je, wyrzuć z sie¬bie. Poczuj, jak wali ci serce, krew gotuje się z wściekłości, żołądek się zaciska, a twoje myśli galopują w różne mroczne strony.
Wystarczy. Teraz - przebacz osobie, która cię skrzywdzi-ła. Nie chodzi tylko o to, abyś przestał czuć żal i rozgoryczenie. Staraj się ją zrozumieć, po¬myśl o niej życzliwie i zapomnij o wszystkim - niezależnie od tego, czy ona żałuje tego, co zrobiła, czy nie.

(Forum 18 03 2008-Los Angeles Times)
 

 




do góry | utworzył: Wiesia | modyf: Wiesia 2008-03-23, 14:43 | 5855 odsłon